7 list remarketingowych, które powinieneś uruchomić jeśli prowadzisz e-commerce

Zanim wystartujemy

Co to jest remarketing?

Kampania remarketingowa skierowana jest do osób, które odwiedziły naszą stronę. Reklama wyświetlana jest najczęściej poprzez duże sieci reklamowe takie jak sieć Google (GDN – Google Display Network). Informacja o tym, że wybrany użytkownik pojawił się w naszym serwisie przesyłana jest do systemu reklamowego najczęściej poprzez kod javascript, który zbiera pliki cookie użytkowników, a następnie wysyła je do używanego przez nas sytemu reklamowego np. Google AdWords, Facebook Ads, Google DoubleClick. Dzięki tym informacjom mamy możliwość „śledzenia” reklamą użytkownika, który odwiedził naszą stronę.

Jeśli chcemy, żeby remarketing był efektywny, nie wystarczy kierować reklamy do wszystkich osób, które odwiedziły nasz serwis. Tutaj pojawia się najważniejszy czynnik związany z remarketingiem czyli segmentacja. Dopiero odpowiedni podział użytkowników i dopasowanie komunikatu może sprawić, że osiągniemy wymarzony efekt. Aby ułatwić nam zadanie poniżej przedstawiam 7 list remarketingowych, których nie może zabraknąć przy promowaniu sklepu internetowego.

 

Oto i listy. Wykorzystaj je dobrze i trafiaj celnie!

 

1. Porzucone koszyki

Jeśli wierzyć statystykom przedstawionym przez barilliance.com ok. 70% internautów porzuciło swój koszyk. Oznacza to, że średnio na jedną transakcję, trzy uciekają nam bezpowrotnie. Czy na pewno bezpowrotnie? Niekoniecznie! Możemy zadbać o osoby, które zrezygnowały z zakupu w ostatnim momencie, aby powróciły do naszego sklepu i jednak zakupiły nasz super produkt. Pamiętajmy, że do takich osób warto w przekazie reklamowym zawrzeć specjalny rabat lub zaoferować darmową dostawę.

Wskazówka: Jeśli zauważymy sporą ilość porzuconych koszyków warto przeprowadzić ankietę lub badanie UX, które odpowie na pytanie czemu nasi potencjalni klienci porzucają koszyki. Może się okazać, że powodem rezygnacji jest nieintuicyjny layout lub brak jakiejś opcji płatności.

 

 

 

2. Reklama do osób, które dokonały zakupu pewien czas temu.

Prowadząc e-commerce produkt, który sprzedajemy jest nam bardzo dobrze znany (przynajmniej mam taką nadzieję). W związku z czym jesteśmy w stanie określić jaką „żywotność” ma nasz produkt i kiedy nasz klient będzie potrzebował go znowu. W tej sytuacji niezbędnym jest przygotowanie kliku list remarketingowych, w których zawrzemy osoby, które dokonały zakupu miesiąc, kwartał lub rok temu. Dzięki liście możemy przypomnieć, że może warto kupić nową pastę do zębów bo z zakupionej wcześniej tubki naprawdę już nic więcej się nie wyciśnie.

 

3. Podobni obiorcy do tych, którzy dokonali już zakupu.

Pozostając przy osobach, które dokonały zakupu w naszym sklepie warto przygotować listę remarketingową, która zawierać będzie osoby zachowujące się w internecie bardzo podobnie do tych konwertujących na naszej stronie. Prawdopodobieństwo zakupu u takich osób jest o wiele wyższe niż w przypadku ogólnego targetowania naszych reklam. Stosując to rozwiązanie musimy zaufać algorytmom Google’a, które na podstawie analizy wybierają podobnych użytkowników. Jednak jak mówi niemieckie przysłowie „Vertrauen ist gut, Kontrolle ist besser”, dlatego też pamiętajmy, aby dokładnie sprawdzać wyniki i opłacalność takiej kampanii. Jeśli coś nie idzie po naszej myśli to przed wyłączeniem kampanii warto spróbować zawęzić grupę odbiorców dodatkowymi parametrami jak słowa kluczowe, demografia lub zainteresowania.

 

Ważne: Grupy takie można wykorzystywać, jeśli uzbiera się powyżej 500 plików cookie (500 unikatowych odwiedzin koszyka).

 

4. Remarketing dla osób zaangażowanych / Wykluczenie tych co mają nasze produkty w nosie

Dobrym pomysłem jest stworzenie listy remarketingowej, która zawierać będzie pliki cookie osób, które wykazywały największe zaangażowanie. Do tego worka możemy wrzucić osoby, które spędziły sporo czasu na stronie, odwiedziły wiele podstron, często klikały w przycisk „zobacz więcej” lub pobrały katalog naszego produktu. Takie osoby wyraźnie interesują się naszym produktem w związku z czym warto o nich zadbać.

Z drugiej strony podczas przygotowania każdej kampanii warto wykluczyć z niej osoby ewidentnie niezainteresowane tym co oferujemy lub takie, które trafiły na naszą stronę przypadkowo. Możemy zrobić to w łatwy sposób poprzez stworzenie listy użytkowników będących na naszej stronie krócej niż 10 sekund lub nie wykonały żadnej akcji. Dodatkową korzyścią z wykluczenia tych użytkowników będzie niższy Bounce Rate naszych kampanii co może poprawić nasz wynik jakość i zmniejszyć koszty reklamy.

 

5. Remarketing dynamiczny na konkretny produkt

W poprzednim wpisie opisałem Wam proces połączenia sklepu z Google Merchant Center. Działanie to przyda Wam się również przy remarketingu. Dzięki scaleniu sklepu z GMC, a następnie z Google AdWords mamy możliwość tworzenia bardzo precyzyjnych dynamicznych kreacji reklamowych. Właściwie to, kreacje te tworzą się automatycznie na podstawie danych, które Google posiada o naszym asortymencie w połączeniu z zebranymi plikami cookie, które mówią o tym co nasz użytkownik oglądał na stronie. I tak po uruchomieniu takiej kampanii użytkownik widzi tylko reklamę produktów, które wcześniej oglądał w związku z czym mamy pewność, że nasz potencjalny klient widzi to co aktualnie go interesuje.

 

6. Wykorzystaj remarketing do dbania o lojalnych klientów

Niezwykle ważnym jest dbać o naszych najbardziej lojalnych klientów (o czym niestety sporo osób zapomina). Jest to świetna taktyka do wykorzystania przez cały rok i może pomóc nam w zwiększeniu ruchu poza godzinami szczytu. Jest to również doskonała strategia przy wyprzedażach gdzie możemy informować o nich wcześniej naszych stałych klientów.

 

7. Stwórz klienta poprzez remarketing

Długość procesu zakupowego zależy od branży i produktów, które oferujemy. W przypadku zakupu biletów do kina decyzję podejmujemy stosunkowo szybko, natomiast decyzja o zakupie auta lub mieszkania trwa o wiele dłużej. Dlatego warto stopniowo przygotowywać naszego potencjalnego klienta do zakupu, prezentująca reklamy, które odpowiadają jego obecnej pozycji w tzw. lejku zakupowym. W związku z tym warto określić sobie listy remarketingowe ze względu na okres czasu od pierwszej wizyty na stronie na podstawie poniższego podziału odbiorców:

  • Użytkownicy, którzy zapoznają się z Twoją ofertą – warto pokazywać im w reklamach zalety Twoich produktów lub pochwalić się opiniami klientów.
  • Użytkownicy, którzy realnie rozpatrują zakupy w Twoim sklepie internetowym – tutaj wchodzimy z reklamami dynamicznymi lub zwykłymi pokazującymi produkt + cenę.
  • Użytkownicy, którzy wahają się – na tym etapie warto stosować reklamy zachęcające do powrotu do koszyka. Jeśli po kliku dniach nadal nie odnotowaliśmy konwersji warto zachęcić potencjalnego klienta dodatkowym rabatem lub darmową przesyłką.
  • Użytkownicy, które są już Twoimi klientami – kierujemy do nich reklamę dopiero po określonym czasie po dokonaniu zakupu. Pamiętajmy również, żeby komunikować im wszystkie akcje promocyjne i wyprzedażowe.

 

Mam nadzieję, że powyżej opisane listy remarketingowe przyniosą dodatkowe zyski dla Twojego sklepu internetowego. Należy je jednak traktować bardziej jako zobrazowanie tego, jak duże pole do popisu daje odpowiednie segmentowanie użytkowników połączone z remarketingiem. Każdy biznes rządzi się swoimi prawami i w każdym zadziałają inne listy. Jednak liczę na to, że te opisane przeze mnie zainspirują Was do stworzenia doskonalszych i bardziej dopasowanych list pod Wasz e-commerce.

Autor: Adam Samulak

Jestem osobą, która lubi śledzić ludzi reklamami i patrzeć jak wpływa to na liczby. Swoją historię z szeroko pojętym digitalowym światem rozpocząłem od przygody z SEO – nie ma co ukrywać było to Black Hat Seo. Żeby jednak Google mnie nie znienawidziło za oszukiwanie ich algorytmu zainteresowałem się ich narzędziami, które pozwalały mi robić to o czym pisałem w pierwszym zdaniu. W swojej internetowej karierze opiekowałem się przychodnią medyczną, klubem piłkarskim dla dzieci i młodzieży, agencją marketingu sportowego oraz hurtownią elektrotechniczną. Co teraz? Teraz czas na FMCG!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *