Let me Google that for you…

Słowo od autorki:

Powoli się rozkręcam z tymi postami więc uważaj ;)

Kiedy urodziny ma David Beckham*? Gdzie jest najbliższy sklep Gucci**? Czemu mój kot jest smutny***?

 

David, klapki Gucci, Lanczik – moje miłości

Ok może Ty Drogi Czytelniku nie zadajesz sobie powyższych pytań. Jednak jestem przekonana, że za każdym razem kiedy nie znasz odpowiedzi na jakieś pytanie, chcesz coś szybko sprawdzić to nie, nie sięgasz po encyklopedię, ani tym bardziej nie wybierasz się do biblioteki tuż za rogiem****. Wyciągasz z kieszeni telefon… I już! Kilka kliknięć i jak mawiają w kraju gdzie obecnie jestem alles klar!*****

No bo przecież mózg Google pomoże Ci we wszystkim!

http://idaconcpts.com/2011/09/27/this-is-your-brain-on-google/

 

No dobrze, ale czy kiedykolwiek zastanawiałeś się jak to jest z tym „googlowaniem”?

Od kilku tygodni przeglądam wszystkie możliwe informacje dotyczące tego jak wyszukujemy i czego tak naprawdę szukamy. Dlaczego? Bardzo polubiłam się z search’em ;) ale zauważyłam też, że:

– Kiedy szukam odpowiedzi na jakieś pytanie zazwyczaj na szybko wpisuje kilka kluczowych słów bądź całe pytanie w Google
– Nie zwracam uwagi na reklamy display (Welcome banner blindness + adblock) poza tymi, które „atakują mnie” remarketingiem przez kilka dni,
– Jeśli znam markę od razu wchodzę na jej stronę główną
– Zdarza się, że kiedy leżę w pidżamie, w domu z czystego lenistwa pytam Siri o kilka rzeczy (nie oceniaj! that’s the future) btw. spytaj czy wie co to beatbox ;)
– Sprawdzam też na szybko jak poprawnie napisać trudne słowo, to takie dyktando online ;) (Nie uwierzę, że tak nie robisz!)

I nie, nie jestem jedyna.

Jak z tym wyzwaniem radzą sobie wyszukiwarki?

Szukają nowych rozwiązań w pokazywaniu treści, w najbardziej dopasowany sposób dla użytkownika, ciągle optymalizują i co najważniejsze tworzą algorytmy.

Sprawdzając rankingi popularności wyszukiwarek w Polsce numerem jeden jest wyszukiwarka Google (niespodzianka!), z której we wrześniu tego roku korzystało 95,53% użytkowników (Świat: 78,05 desktop/76,25% mobile). Dominująca pozycja wyszukiwarki Google na rynku sprawiła, że kampanie pozycjonowane są właśnie pod google.com. Nie trudno jest się też domyślić, że celem wyszukiwarki jest to aby jak najtrafniej i jak najszybciej wyświetlić użytkownikowi wyniki, których poszukuje.

Szukamy różnych rzeczy…

Wyszukiwarka Google od samego początku oparta jest na algorytmach; pierwszych jak Panda (karanie stron o niskiej jakości) i Pingwin (karanie strony naruszających wskazówki Google dla Webmasterów czy webspam’u). Czy tych późniejszych, przełomowych jak Google Knowledge Graph z 2012 roku, czy Koliber z 2013 roku. W przypadku pierwszego algorytmu istotne było przedstawienie powiązań pomiędzy słowami a obiektami, a drugiego jeszcze dokładniejsze zrozumienie intencji użytkownika.

Kolejne aktualizacje algorytmów przyczyniły się do rozwoju sematic search i wyszukiwania głosowego. Wyszukiwarka Google rozpoznaje nasze intencje, po zapoznaniu się z pytaniem i na podstawie dostępnych danych wyświetla konkretną odpowiedź. Wie, co jeszcze może być dla nas interesujące i  podsuwa nam najtrafniejszą informację.

Kolejny krok to wspomniane przeze mnie wcześniej wyszukiwanie głosowe. Do znanej już Siri (Apple) dochodzi jeszcze Alexa (Amazon), Google Assistant (Google) i Cortana (Microsoft). Technologia głosowa pozwala na wyszukiwanie informacji jeszcze szybciej. Drogi Czytelniku wiedziałeś, że człowiek w minutę jest w stanie wypowiedzieć nawet 150 słów, a zapisać jedynie około 40?

 

Na przestrzeni ostatnich lat sposób w jaki szukamy informacji zmienił się. Jako użytkownicy chcemy po wpisaniu czy wypowiedzeniu kilku słów znaleźć odpowiedź. Jednym słowem wynik w wyszukiwarce musi być jak najbardziej dopasowany i jakościowy. Przekaz musi być dostosowany do urządzenia, z którego korzystamy, a jakość w wynikach to nie tylko słowa, ale także obrazy czy dźwięki.

Nowe technologie wymuszają nowe metody.  A Drogi Czytelniku czego właśnie szukasz i jak to robisz?

 

 


 

*Kluczowa informacja dla wszystkich urodzonych 2.05

**Nie jeszcze nie mam tych klapeczek, ale raz jeszcze przeczytaj powyższe zdanie i zwróć uwagę na datę ;) 

***Posty z kotkami klikają się naprawdę dobrze. Fota Davida też powinien pomóc!  Mnie od razu jest lepiej :D

**** Tak jestem młoda ;) , ale pamiętam „te czasy”

*****Z niemieckiego language wszystko jasne

Autor: Magdalena Mieszawska

1 thought on “Let me Google that for you…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *