Pamiętaj o kupujących na ostatnią chwilę!

Weszliśmy już w pełni w przedświąteczną marketingową gorączkę. W każdym sklepie znajdziemy świąteczny wystrój, które ma nas wprawić w zakupowy nastrój. Część z nas, tych bardziej zapobiegawczych i dokładnie planujących swój czas, zakupy prezentów ma już za sobą. Akcje typu Black Friday czy Cyber Monday kuszą, żeby prezenty dla najbliższych zakupić już wcześniej dlatego też większość budżetów reklamowych zostaje wydanych właśnie w tym okresie. Warto jednak pamiętać, że jeśli posiadasz sklep stacjonarny to właśnie teraz zaczyna się czas Twoich żniw, który powinieneś wzmocnić reklamą w Internecie!

 

Prawda jest taka – większość z nas odkłada wszystko na ostatnią chwilę!

Dowodem na to są dane z Google Trends:

„Godziny otwarcia” – 2017

„Gdzie kupić” – 2017

„Sklep stacjonarny” – 2017

Dane te pokazują jednoznacznie, że między 17, a 23 grudnia, kiedy dociera do nas, że kurier nie zdąży z dostawą poszukujemy w pocie czoła rozwiązania na zakup wymarzonego prezentu. Jeśli więc swoje produkty sprzedajesz również stacjonarnie to przygotuj się i zaplanuj kampanię w Google Search na ten okres – z pewnością zwróci Ci się to z nawiązką 😊

Nie kończ akcji reklamowej 24 grudnia!

Spójrz na poniższy wykres Google Trends:

Między 24, a 30 grudnia hasło „zwrot towaru” robi największą furorę. Pokazuje to, że ludzie zaraz po Wigilii spieniężają nietrafione prezenty. Spora część tych osób z pewnością będzie poszukiwać w Internecie rzeczy, które tak naprawdę chciały dostać na Święta. To dobry moment dla Ciebie i twoich reklam, żeby zaopiekować się tymi potencjalnymi klientami 😊

 

Nie jest niczym odkrywczym, że okres Świąt Bożego Narodzenia to czas kiedy ludzie chętniej wydają swoje pieniądze. Konkurowanie z dużymi graczami w tym czasie może być niezwykle trudne, aczkolwiek pamiętając o reklamie w Internecie w dniach, które nie wydają się tak oczywiste możecie ugrać całkiem sporo dla swojego biznesu.

Autor: Adam Samulak

Jestem osobą, która lubi śledzić ludzi reklamami i patrzeć jak wpływa to na liczby. Swoją historię z szeroko pojętym digitalowym światem rozpocząłem od przygody z SEO – nie ma co ukrywać było to Black Hat Seo. Żeby jednak Google mnie nie znienawidziło za oszukiwanie ich algorytmu zainteresowałem się ich narzędziami, które pozwalały mi robić to o czym pisałem w pierwszym zdaniu. W swojej internetowej karierze opiekowałem się przychodnią medyczną, klubem piłkarskim dla dzieci i młodzieży, agencją marketingu sportowego oraz hurtownią elektrotechniczną. Co teraz? Teraz czas na FMCG!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *